Zakończenie jubileuszowych 25 Dni Kultury Polskiej w Austrii Drukuj

W sobotni wieczór, 15 października 2016 r. po pięciu tygodniach wypełnionych licznymi i różnorodnymi imprezami, zakończyły się jubileuszowe, XXV Dni Kultury Polskiej w Austrii, festiwalu od ćwierćwiecza promującego niestrudzenie polską sztukę, historię i tradycję. Zakończyły się koncertem kameralnym i zorganizowanym przez pianistkę Jadwigę Zielińską-Padjas, prezes stowarzyszenia Gloria Artis i jednocześnie właścicielkę szkoły pianistycznej w 13 dzielnicy Wiednia - Klavierschule Padjas.

 

zak.12

 

Wieczór poprowadziły prezes Forum Polonii Teresa Kopeć i Anna Rutkowski. Uroczystość zaszczycili swoją obecnością: p.o. dyrektora Instytutu Polskiego Bogdan Wrzochalski, dyrektor I Szkoły Społecznej Arkadiusz Rusowicz, I Radca Handlowy WPHI przy Ambasadzie RP w Wiedniu Henryk Czubek,konsul Marzena Kusik, senator Ewa Dziedzic z Parlamentu Austrii, Kierownik Wydziału Kultury miasta Wiednia MA7 Haydar Sari, radny 3 dzielnicy miasta Wiednia Aziz Miran, Rektor Górnośląskiej Wyższej Szkoły Handlowej w Katowicach Krzysztof Szaflarski, dziekan Wydziału Zamiejscowego GWSH Teresa Rduch Michalik, proboszcz parafii Neusimmering ks. Jan Soroka, prezesi organizacji polonijnych w Austrii, Renata Zielińska wieloletnia sekretarz Forum Polonii, wspaniała wierna polonijna publiczność, która od wielu lat nam towarzyszy podczas kolejnych edycji Dni Polskich. Po przywitaniu gości został odczytany list gratulacyjny nadesłany od prezesa Stowarzyszenia Wspólnota Polska Longina Komołowskiego a skierowany do organizatorów Dni Polskich.

 

zak.1

zak.10

 


25–lecie Dni Polskich organizowanych przez Forum Polonii, to 25 lat promocji polskiej kultury w Austrii, promocji naszych polskich artystów, promocji Polski i naszego polonijnego środowiska wśród austriackiej społeczności. To 25 lat pracy kolejnych zarządów Forum przy tym projekcie, 25 lat pracy wielu organizacji polonijnych włączających się w projekt Dni Polskich, jak również osób prywatnych oraz polskich instytucji w Wiedniu. 25 lat Dni Polskich to niezliczone ilości koncertów, kabaretów, wystaw, teatrów, filmów, wieczorów autorskich i wiele innych jakże cennych pozycji w kolejnych edycjach Dni Polskich. Prezes Forum Polonii Teresa Kopeć wręczyła okolicznościowe pamiątki z okazji jubileuszu naszej Wspólnoty dla nestorek Forum: Danuty Nemling i Liliany Niesielskiej, wieloletniej sekretarz Forum Renaty Zielińskiej oraz kierownika Wydziału Kultury miasta Wiednia MA7 Haydara Sari.

 

zak.2


Po przepięknym koncercie prezes Forum Polonii zaprosiła publiczność na jubileuszowy tort z okazji zakończenia 25 Dni Polskich.

 

zak.4

zak.13

zak.14

zak.15


W przeciwieństwie do koncertu otwierającego Dni Polskie, który odbył się w wielkiej sali reprezentacyjnej ratusza III dzielnicy Wiednia i miał bardziej oficjalny charakter, koncert zamykający festiwal, na równie wysokim poziomie artystycznym, stworzył kameralną, niemal rodzinną atmosferę przypominającą domowe muzykowanie. Taka też była koncepcja tego wieczoru: Jadwiga Zielińska-Padjas zaprosiła do udziału dwoje swoich znakomitych kolegów z Polski: pianistę Artura Jaronia i pochodzącą z Ukrainy skrzypaczkę Ludmiłę Worobec-Witek.

 

zak.8

 

Po zagranym przez oboje pianistów Padjas i Jaronia fragmencie słynnej Etiudy E-dur op.10 nr 3 Fryderyka Chopina w wersji na cztery ręce oraz krótkim powitaniu wygłoszonym przez inicjatorkę koncertu Jadwigę Padjas, rolę moderatora przejął Artur Jaroń, który zapowiadał kolejne punkty programu ubarwiając je ciekawymi historyjkami i anegdotami. Pierwszą część koncertu wypełniła muzyka polska: Fryderyk Chopin, Henryk Wieniawski oraz Ignacy Jan Paderewski. Na początek Ludmiła Worobec-Witek i Artur Jaroń wykonali transkrypcję pięknego Nokturnu cis-moll Chopina skomponowanego w 1830 roku dla jego siostry Ludwiki i wydanego dopiero po jego śmierci kompozytora. Potem zabrzmiały dwa roztańczone i pełne temperamentu utwory Wieniawskiego: Obertas i Kujawiak. Ludmiła Worobec-Witek jest artystką o ogromnej, wręcz nieokiełznanej sile ekspresji. Barwne obrazy polskiej wiejskiej zabawy przetworzone genialnie przez Wieniawskigo w wirtuozowskie koncertowe utwory, zabrzmiały w jej interpetacji bardzo przekonywująco w swej bezpretensjonalnej autentyczności. Słyszeliśmy zarówno grającego „z przytupem” wiejskiego skrzypka jak i tęsknie zawodzącą pastuszą fujarkę.

 

zak.9


Po występie w duecie ze skrzypaczką, Artur Jaroń zaprezentował się jako solista wykonując trzy utwory swego szczególnie ulubionego kompozytora, Ignacego Jana Paderewskiego: Sarabandę i Menueta z cyklu Humoresques de concert op. 14 oraz Legendę As-durop. 16 nr 1 z cyklu Miscellanea. Zagrany z wirtuozowskim polotem Menuet szczególnie spodobał się publiczności. Utwór ten był w swej pierwotnej wersji zamierzonym naśladowaniem stylu Mozarta, żartem Paderewskiego znudzonego ciągłymi prośbami dwóch znanych warszawskich osobistości, doktora Tytusa Chałubińskiego i pisarza Aleksandra Świętochowskiego, o granie wyłącznie dzieł tego uwielbianego przez nich wiedeńskiego klasyka. Pewnego razu, ponownie proszony o zagranie Mozarta, zaproponował utwór, rzekomo niedawno odnaleziony i z pewnością nikomu jeszcze nieznany. Siadł do fortepianu i zagrał pełnego iście mozartowskiego wdzięku menueta, którego parę dni wcześniej sam skomponował. Ów menuet wywołał entuzjazm obu panów. Chałubiński zawołał: No teraz zgodzi się pan ze mną, że taki utwór nie mógłby powstać w naszych czasach! Na co szczerze ubawiony Paderewski: Dlaczegóż by nie? - tego menueta napisałem ja sam. Później kompozytor „uwspółcześnił” pierwowzór, dopisując efektowne zakończenie oraz dodając wirtuozowskie pasaże niemożliwe do osiągnięcia na instrumencie z XVIII wieku i w tej postaci utwór ten osiągnął na całym świecie niebywałą popularność.

 

zak.6


Domowe muzykowanie, tak powszechne w XIX i jeszcze w XX wieku, to przede wszystkim granie popularnych utworów na cztery ręce na fortepianie, który na ogół był w każdym mieszczańskim domu. I taką właśnie wersję dwóch znanych kompozycji mogliśmy usłyszeć w wykonaniu Jadwigi Padjas i Artura Jaronia: Taniec norweski Edwarda Griega oraz Johannesa Brahmsa transkrypcję na fortepian sławnej pieśni Aleksandra Alabjewa Słowik. Tak rozpoczęła się druga część koncertu, w której wystąpiła ponownie Ludmiła Worobec-Witek. Wspólnie z Arturem Jaroniem wykonali bardzo efektowną, pełną gorących hiszpańskich rytmów Havanaise Camilla Saint-Saënsa, utwór inspirowany pobytem kompozytora na Kubie, następnie nastrojowy Romans Reinholda Gliera, a na zakończenie porywający Walc Arama Chaczaturiana z jego muzyki do dramatu Michaiła Lermontowa Maskarada.

 

zak.5


Niemilknące oklaski, standing ovation były wyrazem podziękowania za piękny koncert. Zachwycona publiczność „wyklaskała” jeszcze dwa efektowne bisy.

 

zak.19

 

foto: Kamil Kopeć

 
© 2014 FORUMPOLONII.AT