Galowy Koncert z okazji jubileuszu 25-lecia Wspólnoty Polskich Organizacji w Austrii Forum Polonii, jubileuszu 25-lecia 25 – Dni Kultury Polskiej w Austrii i ich XXV inauguracja Drukuj

W sobotę 10. września przy wypełnionej po brzegi pięknej sali reprezentacyjnej ratusza 3. dzielnicy Wiednia, koncertem polonijnej orkiestry kameralnej Camerata Polonia pod dyrekcją jej założyciela i dyrygenta Marka Kudlickiego rozpoczęły się jubileuszowe XXV Dni Polskie.  Koncert ten był nadzwyczajnym wydarzeniem: na sali, oprócz "miejscowej" polsko-austriackiej publiczności,  zgromadzili się goście z całego świata - przedstawiciele organizacji polonijnych przybyli do Wiednia na zaproszenie Forum Polonii, aby wspólnie obchodzić podwójny jubileusz 25-lecia powstania Forum i Dni Kultury Polskiej w Austrii. Na estradzie zaś wystąpili znakomici polscy artyści, można by rzec trzech generacji, od studiującej w Wiedniu młodzieży aż po ich profesorów, starszych, doświadczonych muzyków. Razem stworzyli oni wspaniały nastrój wspólnego, radosnego muzykowania na najwyższym poziomie.

 

13

 

Marek Kudlicki jak zwykle suwerennie czuwał nad przebiegiem koncertu i chociaż sama orkiestra zaprezentowała się jedynie w dwóch kompozycjach: Polonezie z Serenady na smyczki op. 12 Victora Herberta i sławnym Polonezie Wojciecha Kilara z filmu Pan Tadeusz na zakończenie, to jej udział w występach pięciorga solistów był również dobrym sprawdzianem umiejętności w niełatwej sztuce akompaniowania. Koncert ten był bowiem przede wszystkim prezentacją wielkich indywidualności.Wystąpiła cała plejada znanych polskich solistów. mających bogaty dorobek artystyczny: dwoje skrzypków, dwoje śpiewaków i dwie pianistki.

 

Trwający godzinę program zawierał zróżnicowany repertuar. Rozpoczął go Koncert na dwoje skrzypiec i orkiestrę d-moll op.3 nr 11 Antonio Vivaldiego w wykonaniu prof. Edwarda Zienkowskiego i Anny Gutowskiej, niegdyś studentki, potem asystentki w jego klasie mistrzowskiej na wiedeńskim uniwersytecie, dziś już samodzielnego pedagoga na tej samej uczelni. Ta pełna typowej dla kompozytora włoskiego baroku witalności muzyka, wykonana dynamicznie i w częściach spokojniejszych urzekająca liryczną miękkością brzmienia obojga skrzypków, była znakomitym otwarciem koncertu przedstawiającego różnych wykonawców i różne instrumenty.

 

24

 

Po Vivaldim przyszedł czas na muzykę polską. Aria Skołuby z opery Straszny Dwór Stanisława Moniuszki w interpretacji basa Janusza Monarchy przeniosła słuchaczy do szlacheckiego dworku XVII wieku, gdzie stary zegar miał o północy nastraszyć dwóch dzielnych rycerzy, którzy ślubowali bezżenność, aby w każdej chwili móc służyć ojczyźnie. Janusz Monarcha jest od lat solistą opery wiedeńskiej i odnosi sukcesy na wielu scenach operowych świata, ale znajduje czas, aby brać udział w wydarzeniach polonijnych. Oprócz arii Skołuby wystąpił raz jeszcze w lżejszym repertuarze, śpiewając Tango lwowskie Anatola Kosa.

 

Dwie pieśni Stanisława Moniuszki Pieśń Medory (Lied der Medora) i słynną Prząśniczkę wykonała Alina Mazur, śpiewaczka dysponująca przepięknym mezzosopranem oraz bardzo sugestywną ekspresją.

 

12

 

Jedynym punktem programu bez udziału orkiestry był występ pianistki Elżbiety Wiedner-Zając, która zaprezentowała cykl swoich własnych kompozycji Sieben Präludien in Lichtfarben, nagrodzony na konkursie kompozytorskim w Udine we Włoszech. Kompozycje Elżbiety Wiedner-Zając przykuwają uwagę swoją spontaniczną naturalnością i znakomitą fakturą.

 

14

 

Drugą pianistką wieczoru była Elżbieta Mazur. W jej interpretacji zabrzmiał Wielki Polonez Es-dur op. 22 z towarzyszeniem orkiestry. poprzedzony nastrojowym Andante spianato, skomponowanym na fortepian solo. Było to porywające wykonanie, pełne temperamentu, radości i niuansów dynamicznych, tak typowych dla młodego Chopina.

 

Cały koncert został entuzjastycznie przyjęty przez publiczość - standing ovation i niemilknące oklaski nagrodziły wykonawcom konceru perfekcyjne wykonanie utworów.

 

22

 

18

 

 

 

 >>>> Fotogaleria <<<<

 

 

 

 

 

 

 

 

 
© 2014 FORUMPOLONII.AT